Powiem wprost.
Piszę recenzję od razu po obejrzeniu odcinka specjalnego, który dziś pojawił się na platformie Disney+. Więc mam wszystko na świeżo i w emocjach.
I szczerze mówiąc. nie wiedziałem czego oczekiwać. Aczkolwiek zostałem bardzo pozytywnie zaskoczony.
Ta godzina spędzona na świętowaniu tak niezwykłej rocznicy.
Rocznicy serialu, który był wówczas kulturowym fenomenem. I jak osoba, która wychowała się na tej produkcji, doceniam pomysł Miley ze stworzeniem tego specjala.
Za dzieciaka chłonąłem każdy nowy odcinek oraz wszystkie powtórki. Nie obyło się bez wielokrotnego obejrzenia filmu. Tak wtedy miałem manię. To była złota era filmów i seriali na Disney Channel, które miały to coś…
Był to moment, kiedy na srebnym ekranie królował High School Musical. O którym Miley zresztą wspomina.
Ten specjalny odcinek, to przede wszystkim emocjonująca podróż w przeszłość, wywiad przeprowadzany z Miley przez fankę, a także poza tym rozmowy z gośćmi.
Pojawił się jeden z producentów serialu. Wspominał jak przebiegał casting, jak się to potoczyło dalej i czym na koniec stał się sam serial.
Kolejnymi osobami byli oczywiście rodzice Miley. Bez Tish oraz Billiego, ta produkcja mogłaby wyglądać całkowicie inaczej. O czym możecie się przekonać włączając odcinek. I mimo napiętych stosunków z ojcem, ten pojawił się jako gość i przeprowadzili jedną chyba z najważniejszych rozmów jaka odbyła się w serialu.
Mimo, iż wiedziałem, że ta gwiazda występowała w serialu, to nie sądziłem, iż się pojawi. Miley tu mnie zaskoczyła. W odcinku specjalnym pojawiła się Selena Gomez. Dziewczyny przeprowadziły ciekawą rozmowę na temat ich wspólnego występu.
Oczywiście nie mogło zabraknąć omawiania kwestii typu: z kim Miley wtedy chodziła (a media o tym nie wiedziały), czy też w jaki sposób Taylor Swift dostała rolę w filmie.
Nie będzę się rozwodził długo. Jeśli zostałeś wychowany na tym serialu, czyli wtedy byłeś nastolatkiem, a teraz jesteś dorosłym to śmiało włącz tę produkcję i odpłyń w czasie i emocjach. Bo warto. Tak samo jak jesteś fanem twórczości Miley, to również zapraszam. Co zresztą sama gwiazda podkreślała. To wszystko dzięki fanom, którzy razem z nią dorośli.
A i na koniec dwie rzeczy. Nie zabrakło oczywiście wykonania utworów z serialu na scenie przy fanach. To był odlot. Piosenki sprzed tylu lat wykonywane obecnie przez tę samą osobę. WOW.
Na koniec dopowiem, że specjalnie dla tego odcinka specjalnego, Miley napisała nowy utwór. Możliwe, że pożegnalny…